MuzycznyBlog

Music&Travel

Fotki z wyjazdu

 

Czas na fotki :) Wstawiam kilka z różnych miejscowości, zrobione podczas całej podróży. Enjoy!

Continue reading

Share Button

Powrót do domu:)

Teraz już tak oficjalnie.. wraz z kolegą basistą skończyliśmy kontrakt. Dotarliśmy już do domów i odpoczywamy od wakacji.  Ostatni dzień na statku to dzień stresu, pakowania się, ostatniego koncertu oraz spotkania z kolegami w  barze. W ten dzień również odebraliśmy ostatnią wypłatę z czego się najbardziej cieszyliśmy. Wszystkie ciuchy wyprane wcześniej spakowaliśmy do walizek. Cały dobytek 3 miesięcy został spakowany a gitary przygotowane na ostatni show w lobby.. Continue reading

Share Button

Honduras, Roatan – raj na ziemi

W ostatnim tygodniu kwietnia statek zacumował w porcie Mahogany na wyspie Roatan w kraju Honduras. Wyjść do portu udało się dopiero po generalnym drilu na statku. Pierwsze wrażenie.. raj na ziemi! Piękna natura, bogata roślinność i czysta turkusowa woda a do tego plaża z hamakami oraz barek z drinkami z widokiem na wzgórza.. Czego więcej potrzeba? Continue reading

Share Button

Freeport, Bahamy, prawie 3 miesiące.

Po prawie 3 miesiącach na statku mogę powiedzieć jedno: płacą mi generalnie za to , że jestem daleko od domu, od rodziny.. owszem za to , że gram też mi płacą ale wynagrodzenie głównie można przyznać faktowi bycia samemu i daleko od domu. Czy jest łatwo? Continue reading

Share Button

Port Manning.. czyli zakaz wychodzenia ze statku.

Texas… tutaj wszystko jest większe. Nawet kartki papieru w rozmiarze A4 są większe niż polskie A4. Drogi są szersze, samochody ogromne, jedzenia jest duuużo a ludzie są… potężniejsi. Hamburgery, frytki, pizza i cola tonami zamawiane są na statek. Nawet woda jest słodka.. ale w tym wszystkim jest pewien pozytywny aspekt.. Wyobraźcie sobie,że w Polsce podchodzicie do kasy albo do okienka w urzędzie i Pani się Was pyta  ,,Dzień Dobry, jak Pan/Pani się dzisiaj czuje?” Sytuacja prawie nie do wyobrażenia. Na statku i generalnie w całym Texasie spotykasz kogoś i pytasz ,, How you doing?’’ Czasem nawet za dużo tej uprzejmości.. Continue reading

Share Button

Kajmany, Belize i przemyślenia statkowe..

Można by powiedzieć , że ten statek krąży bez celu.. Jak już dopłynie do portu to zawraca i tak w kółko. Można to porównać do życia niektórych ludzi, codzienna monotonność, brak zajęć, siedzenie w domu cały dzień przed telewizorem lub komputerem, niektórzy wybierają miejsce pod sklepem z piwem a niektórzy kupują flaszkę i upijają się w domu. Dlaczego? Może nie mają żadnego celu w życiu? Właśnie kończy się okres postu. Continue reading

Share Button

Prawie 2 miesiące na statku

Prawie 2 miesiące na statku

Cóż ostatni post jaki dodałem był prawie miesiąc temu.. można powiedzieć, że szukałem przez cały czas internetu o który tak ciężko jak o czystą wodę pitną na Bahamach.. Prawie 2 miesiące. Nowe porty za nami, wracamy do Galvestone po 7 dniowej wyprawie na Bahamach.  Pierwszy był Key West, najpiękniejszy z portów. Amerykańskie miejsce do upijania turystów. Mnóstwo ludzi, pubów, restauracji, sklepów z pamiątkami  a to wszystko za przyzwoite pieniądze… Continue reading

Share Button

Stormy Friday

It`s rocky! 130 000 tonowy statek dosłownie ślizga się na falach. Powrót do Galvestone z Meksyku nie należy do łatwych. Mocny wiatr, chłodno i deszczewo na zewnątrz. Wskaźniki pokazują ponad 100 km/h z północy. Do Galvestone jeszcze dzień drogi Continue reading

Share Button

Sea Sun – drugi tydzień.

Wspomniane w poprzednim wpisie jedzenie i środki podtrzymujące jego świeżość odbiły się na mojej skórze w postaci ostrej pokrzywki.. Postanowiłem wybrać się do lekarza statkowego.  Aby dostać się do medical center muszę zejść 3 piętra w dół i iść jakieś 500 metrów prosto na decku 0.  Wizyta trwała 10-15 minut ( łącznie z okresem oczekiwania ) czyli jakieś 10% całego czasu jaki tracimy na wizyty u lekarza w Polsce. Dostałem 6 lekarstw.  Steryd Prednisone, Leki na alergie, osłonowe na żołądek, na noc antyhistaminowe, magnez oraz hydrokortyzon do smarowania..  Po przyjęciu wszystkich na raz według zalecenia lekarza moje ciało świeciło sterydami.. Continue reading

Share Button

Jedzenie na statku

Jestem aktualnie na 25 równoleżniku na samym środku zatoki meksykańskiej, wiatr z południa o prędkości 77 km/h. Statek płynie z prędkościa 38km/h w kierunku południowym do Cozumel. Trzęsie jak cholera. Lewo… pawo… lewo…prawo..Postanowiłem więc napisać :  ,,jak jeść na statku żeby coś zjeśc”? Wydawałoby się , że jak jesteśmy na morzu to w jadalniach i restauracjach znajdziejmy dużo ryb, owoców morza. Wręcz przeciwnie.. Continue reading

Share Button

Port Progresso – meksykańska bieda

 

17 lutego statek Carnival Magic zacumował w porcie Progresso w środkowy Meksyku.  Upalny dzień, ponad 30 stopni w cieniu, zero chmury na niebie. 6000 osób ze statku wyszło zwiedzać  miasteczko. Nam również udało się wyjść i przez niecałe dwie godziny zobaczyliśmy wszystko. Statek dokuje 5 km od brzegu i jedyną możliwością dostania się do miasteczka jest autobus lub taxi. Autobusy wyglądają tak jakby nigdy nie były nowe. Dosłownie złożone z przypadkowych cześci blacharskich. Powybijane okna,zardzewiała blacha i niemiły zapach w środku. Autobusikiem dojechać było można do centrum miasteczka. Po wyjściu ukazała się bieda jaka panuje w Meksyku. Continue reading

Share Button

Pierwszy tydzień na statku Carnival.

O 10:55 wylecieliśmy z Poznania, mieliśmy do pokonania ponad 10 000 tyś. km. Linią Luthansa dolecieliśmy do Frankfurtu, gdzie zwiedziliśmy jedno z większych lotnisk Europy.  Na szczęście wylot mieliśmy z tego same terminala więc  godzina na przesiadkę bez stresu starczyła na znalazienie i wejśćie do następnego samolotu. Chociaż w Niemczech na niebie nie było ani jednej chmury, lot zaczął się małym opóźnieniem..  Boing 767-300 mieszczący ok. 250 osob na pokładzie.  Wchodząc do samolotu fotele oraz monitory LCD przy każdym siedzeniu robiły wrażenie.. dopiero później okazało się , że to klasa bissnes a my musimy iść na tył samolotu. Tutaj nie było już tak komforotowo, monitor lcd zastąpiono małym wbudowanym tablecikiem z obrazem tft a krzesła były powciskane tak aby zmieściło się jak najwięcej ludzi . Podróż trwała… długo Continue reading

Share Button

Kontrakt na statku Carnival Magic – przygotowania muzyczne, wiza, badania medyczne

Wraz z kolegą basistą wybieramy się na statek Carnival Magic, będziemy występować jako Willson acoustic Duo..  Nasza praca ma polegać na umilaniu czasu dobrą muzyką podczas kolacji, lunchu czy zwykłemu siedzeniu w pubie i  popijaniu piwka.  W tej chwili jesteśmy w trakcie kończenia spraw przed wylotem ( wylot mamy 7 lutego ) . Statek opływa Karaiby oraz Bahamy , generalnie c o tydzień inną trasą , będzie ciekawie:) Chcecie wiedzieć jak się dostaliśmy na statek? Co trzeba było zrobić aby przejść wszelkie rygorystyczne procesy dostania się na kontrakt do Stanów Zjednoczonych? … Continue reading

Share Button

© 2015 MuzycznyBlog

Theme by Anders NorenUp ↑